Blog
Co to jest?Znajdziesz tutaj moje spostrzeżenia i porady dotyczące stron internetowych.
Czego wystrzegać się na swojej stronie internetowej? Część pierwsza
Na co dzień zajmuję się tworzeniem aplikacji internetowych, a także ich obsługą i optymalizacją. Ten tekst powstał ze względu na wielokrotnie powtarzane błędy na większości serwisów internetowych niedoświadczonych administratorów.
1. Niepotrzebne zbieranie informacji
Często kiedy tworzę sklep internetowy to mój klient stara się zgromadzić maksymalnie dużo informacji o swoim kliencie. Zupełnie nie wiem po co. Czy numer buta jest ważny dla sklepu z doniczkami? Według osoby, która posiada zdrowe zmysły nie jest to ważne. A jeżeli chcemy gromadzić takie dane w formularzu zamówienia to tylko komplikuje całą procedurę, a w efekcie zniechęca potencjalnego klienta i oczywiście zmniejsza dochód.
2. Procedura zamówienia
Drugą ważną sprawą jest procedura zamówienia. W żadnym wypadku nie wolno uzależniać rejestracji na stronie od możliwości złożenia zamówienia.
Nie wolno zmuszać swojego klienta do rejestracji, podania swojego imienia, nazwiska, adresu e-mail, numeru telefonu i wszelkich podobnych informacji, po to, aby mógł złożyć zamówienie w sklepie. Co prawda wiąże się to, z pewną wygodą, że przy następnym zakupie nie trzeba będzie wpisywać jeszcze raz tych samych danych, które pozwalają na realizację zamówienia. Jednak teraz postaw się w roli nabywcy, nie administratora i odpowiedz na pytanie: Czy kupuję regularnie dane produkty w tym samym sklepie internetowym?
Część czytających być może odpowiedziało twierdząco, ale z doświadczenia wiem, że to niewielki odsetek. Podejrzewam, że część z was nawet nie pamięta loginu i hasła do konta w swoim „ulubionym” sklepie internetowym.
Użytkownik powinien mieć prawo wyboru. Większość klientów w sklepach internetowych to właśnie nowi użytkownicy, których zainteresował dany produkt i interesują się tylko i wyłącznie nim. Ta grupa na pewno nie będzie chciała wpisywać wielu danych na swój temat, tym bardziej, że są one gromadzone przez długi czas w bazie danych.
Możliwość wyboru pozwoli powracającym klientom założyć konto i będą mogli z niego regularnie korzystać, a grupa, która „przyszła” po jeden konkretny produkt – złoży zamówienie, bez zbędnych utrudnień. I w ten sposób wszyscy będą zadowoleni.
3. Zbyt inwazyjne zbieranie adresów email
Ostatnio powstała moda na budowanie list adresowych. Lista adresowa jest to baza adresów email zebranych od użytkowników naszej strony, którzy sami postanowili nam je podać. Jak wyciągnąć adres e-mail od odwiedzającego? Tutaj akurat jest bardzo wiele pomysłów. Jednak o wielu z nich powinno się całkowicie zapomnieć. Strona lub okienko, które najczęściej zmusza użytkownika do podania maila jest tzw. squeeze page.
Najczęściej występującym squeeze page’m jest wyskakujące okienko, w którym obiecuje się gruszki na wierzbie w zamian za wpisanie swojego adresu email. Co prawda okienko łatwo zamknąć i można dalej przeglądać stronę, ale część użytkowników może je potraktować jako zwyczajną reklamę i od razu je zamknie bez zapoznawania się co w nim w ogóle się znajduje. Nawet jeżeli ktoś zainteresuje się wyżej wymienionymi gruszkami, to najpierw będzie chciał zapoznać się z treścią i tematyką strony, którą odwiedza. Najpierw użytkownik musi sprawdzić czy warto wpisać się na daną listę adresową. Wszelkie wyskakujące okienka to według mnie zły pomysł. A jeżeli koniecznie chcemy już zastosować tą metodę to najpierw należy dać czas na zapoznanie się z treścią serwisu i uaktywnić wyskakujące okienko np. po 3 minutach. Dzięki temu od razu zbieramy wartościowych użytkowników. Jeżeli klient spędził na naszej stronie 3 minuty, to znaczy, że coś go zainteresowało i być może będzie chciał wpisać się na naszą listę mailingową. To nie prawda, że użytkownik, który od razu przy wejściu na nasz serwis nie chce podać swojego adresu e-mail jest bezwartościowy. Najpierw trzeba dać mu czas na oswojenie się z „nową sytuacją”, w szczególności jeżeli widzi portal o danej tematyce pierwszy raz w życiu. Wymuszając na samym wejściu cokolwiek zniechęcamy do nas potencjalnego klienta.
28.09.2011. 17:00
